IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Yoshiro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Podwładny Czerwonego Króla

PisanieTemat: Yoshiro   Nie Lut 22, 2015 4:34 pm

I'm bad behavior but I do it in the best way~


Yoshiro „Shi” Acker 23 lat Czerwoni Podwładny

Charakter

Yoshiro wręcz emanuje pozytywną energią, która – stety lub niestety – w przeciągu paru sekund potrafi się zmienić się w energię destruktywną. Nie jest kimś kto mógłby pozostać długo w jednym miejscu; on nie znosi bezruchu, po prostu musi coś robić. I to dużo różnych rzeczy, najlepiej wszystko na raz. Sam twierdzi, że ma bardzo podzielną uwagę, nie ma co jednak mu wierzyć. Mężczyzna ma ogromne problemy z koncentracją i nigdy nie robi nic, żeby sobie z nimi poradzić. Nie znaczy to jednak, że zawsze jest rozkojarzony. O nie! Jeśli bardzo czegoś chce, staje się uparty niczym osioł. Jest gotów dążyć do celu nieważne za jaką cenę, najchętniej w ogóle nie odpoczywając ani nie robiąc sobie przerw dopóki paca nie zostanie wykonana. Po części wynika to z jego pracowitości, ale bardziej z... Obawy. Gdyby za długo zwlekał, coś innego pewnie przyciągnęłoby jego uwagę. Taki już jest – nieszczególnie stały. Czy to w emocjach, czy poglądach.
Z braku konkretnych planów na przyszłość wynika jego kolejna cecha: instynktownie szuka sobie przywódcy. Nie jest typem, któremu zależałoby na władze czy potędze – wiązałoby się to z zobowiązaniami i obowiązkami, na których mu nie zależy. Nie znaczy to, że jest ślepo posłusznym psem, który wykona każde polecenie bez żadnych obiekcji. Właściwie to z początku może sprawiać wrażenie więc wzgardzającego autorytetami, jako iż jest dość wybrednym w tej kwestii. Jednakże jest lojalny względem godnego (w jego mniemaniu) lidera. Pewnie dlatego, że sam naprawdę jest beznadziejny w obmyślaniu planów. Jego najlepsza taktyka to „wpaść, pobić kogo trzeba, wypaść”.
Jest bardzo emocjonalny i ma niezły temperament. Potrafi wybuchnąć gniewem z byle powodu, dość łatwo go też sprowokować, czasem wystarczy krzywe słowo, a nawet spojrzenie. Niekoniecznie jednak coś takiego skończy się bójką; ma w sobie trochę samokontroli, która powstrzymuje go od rzucania się na wszystkich z pięściami. Krytykę swej osoby albo zachowania – chociażby życzliwą – zazwyczaj przyjmuje jako personalny atak. Jest nad wyraz pewny siebie i wie co robi. Chyba że akurat nie.
Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie. Po co ma siedzieć sam jeśli wokoło są ludzie, z którymi można by coś porobić? Mówi głośno, dużo gestykuluje, gadać gada czasem i za dwóch. Siedzenie na uboczu czy podpieranie ściany ewidentnie mu nie pasuje. Jednocześnie jest jednak indywidualistą; raczej nie zawiązuje bliższych relacji, nie ma takich prawdziwych przyjaciół. Jest raczej skryty, nie lubi gadać o sobie ani o swoich emocjach – czego większość w ogóle nie zauważa (bo przecież jest taki głośny, to na pewno bardzo otwarty!) – poza tym to niezły paranoik, a utrata bliskiego to jedno z jego największych obaw. Rozwiązanie? Unikanie takich relacji. Świat zewnętrzny go nie przeraża; jest w stanie stanąć wyzwaniu naprzeciw z uśmiechem na twarzy. Ale jego wnętrze? Własne emocje, uczucia? Nie ma mowy. Od tej strefy życiowej Shi ucieka z podkulonym ogonem. Lepiej się nad tym nie zastanawiać, wepchnąć wszystkie smutki pod dywan i iść pobiegać.
Czasem dla adrenaliny robi naprawdę głupie rzeczy i wychodzi na człowieka kompletnie bezmyślnego, pozbawionego zdrowego rozsądku, a może nawet rozumu. Ale co poradzi na to, że zazwyczaj tak bardzo mu się nudzi? A strach, przyśpieszone tętno, szaleńczo bijące serce sprawiają, że wreszcie czuje, że żyje?


Aspekt

Yoshiro jest człowiekiem krępym. Nieszczególnie wysokim, ale i nie niskim. Po prostu taki bezpieczny, średni wzrost, który go nie wyróżnia. Jest całkiem nieźle zbudowany, chociaż jeszcze nie dorobił się kaloryfera. Nie jest może jakąś górą mięśni, nie jest też jednak chudą szczapą – po jego sylwetce odgadnąć można, że aktywnie spędza czas i sporo się rusza. O tym świadczy również jego cera. Shi jest blady, fakt, ale z pewnością nieprzesadnie, niechorobliwie.  No chyba że akurat próbował się opalać – słońce nie za bardzo mu sprzyja, zawsze wyskakuje mu przez nie wysypka.  Shi trudno wziąć za Japończyka, bo w ogóle takiego nie przypomina. Wystarczy na niego zerknąć, żeby ustalić, że ma jakieś obce korzenie, może europejskie albo amerykańskie? Jest naturalnym blondynem. Wyhodował sobie czuprynę na tyle niesforną, że jest zmuszony do noszenia opaski, chustki albo – jego ulubionej – bandany.  Inaczej wszystko by się rozwaliło, a grzywka by go zabiła. Czy raczej wydłubała mu oczy. A oczy to ma bardzo cenne, takie ładne, niebieskie. Od kiedy dołączył do Homry, często jednak zdarza im się świecić na czerwono, niczym dwie upiorne latarki. Taki tik nerwowy.  Bardzo często jest poobijany czy posiniaczony – nie ma jednak żadnych nieznikających blizn. Nie ma też tatuaży. Na jego ciele trwałym jest jedynie ten znak firmowy od czerwonych, który jednak jest ukryty pod ubraniami.  
Jakąś wskazówkę co do jego trybu życia może też ewentualnie dać jego ubiór. Shi woli na sportowo. Biały, nieważne jak bardzo przetarty podkoszulek, wojskowa kurtka i spodnie oraz jakieś wygodne obuwie, najchętniej glany – tak ubiera się na co dzień. I od  święta też w sumie.


Historia

O tym nie rozmawia


Ciekawostki

w wolnym czasie idzie na siłownie albo na basen, albo na boisko, albo do lasu, albo pobiegać, albo... Coś równie ciekawego.  Z pewnością nie jest zwolennikiem oglądania telewizji, nie usiedzi na tej kanapie.
od papierosów i alkoholu z reguły trzyma się z daleka.
nie zna żadnych wymyślnych sztuk walki. Wytrenował się sam, najpierw w szkolnych bójkach, potem podczas mordobicia w barach i innych takich.  Zdecydowanie preferuje walkę wręcz, ale i z nożem sobie jakoś poradzi. Z palną bronią też, chociaż może mieć problemy z wycelowaniem.
potrafi zaśpiewać swoją ulubioną piosenkę w sześciu różnych językach. Dla porównania, na komunikatywnym poziomie porozumie się tylko w dwóch z nich (japońskim i angielskim).
dużo śpi. Niesamowicie go to irytuje, ale po prostu nie jest w stanie tego zmienić. Jego sen jest na tyle twardy, że tu nawet budzik nie pomoże. Pewnie można by mu nawet wylać wiadro wody na głowę, a on nadal by sobie chrapał.
jest oburęczny.
uwielbia karmel. Serio, dajcie mu cokolwiek z karmelem, a pokocha z miejsca.
niektórzy żartują sobie, że niewiele mu do brakuje do analfabety. Książki? Brrr. Gazeta? Brrrr. Ulotka? No ewentualnie. Stroni się od czytania jak może, a jak wyjątkowo jakaś powieść przyciągnie jego uwagę... Cóż, po coś istnieją audiobooki!
darzył Masanoriego niezwykłym szacunkiem, a wręcz uwielbieniem. Jego śmierć była dla niego sporym ciosem. Do swojej nowej Królowej nadal nie do końca się przyzwyczaił, chociaż nie tak, że jest zła! Po prostu... Nie jest przekonany.
jego rodzice byli Anglikami, stąd jego wygląd i nazwisko.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://city-of-kings.forumpl.net/t98-yoshiro

avatar
Różowy Król

PisanieTemat: Re: Yoshiro   Nie Lut 22, 2015 6:15 pm

akceptuję i zapraszam do zapoznania się z ogłoszeniami czerwonego klanu!

_________________
#cc3366
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Yoshiro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Our bodies get bigger, but our hearts get torn up. :: Wszystko o... :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty Postaci-
Współpraca
Raashtram PBF Vampire KnightHogwartDreamWild Land AAFAXIS MUNDIOne Piece Revolution






BlackButler









Akademia Superbohaterów







Król Lew







Kuroko no basuke



The Walking Dead

Spirit Animals World