IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nishimura Sachiko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Podwładna Różowego Króla

PisanieTemat: Nishimura Sachiko   Pią Lut 20, 2015 10:32 pm

Życie człowieka jest jak pudełko zapałek. Brać je zbyt poważnie byłoby głupotą, ale znowu zlekceważyć niebezpiecznie.



Nishimura Sachiko 25 lat Różowy Podwładny

Charakter


- Stopień niebieski - zaczął nauczyciel, siadając na kolanach przed swoimi uczniami, w tym przed naszą małą Sachiko - Czym się charakteryzuje? Co powinniście o nim wiedzieć? A może zadam lepsze pytanie - co powinniście wiedzieć o siebie samych? - Pan Nakamura-sensei ciągnął swoją przemowę. Kiedy się rozejrzała, zauważyła, że wszyscy przyglądają mu się z fascynacją, łakomie łapiąc każde słowo, które wypowiedział. Ona natomiast kuliła się przed osobą przed nią, przyciskając dłoń do buzi. Było źle. Czuła, że zaraz nie wytrzyma. - Każdy, kto dotrwał do tej chwili, wytrwale dążył do tego, by poskromić swoje własne ja. Od tego momentu będziecie uczyć się opanowywania własnego ciała. Przystosowywania się. Poddawania. Panowania nad sobą. - Przez szparki między palcami, którymi zakrywała swoje oczy, zdołała zobaczyć, że przy każdym wypowiadanym słowie wykonywał dziwne ruchy, które w jego mniemaniu miały zapewne przypominać ruch rzeki. Przycisnęła swoje ręce mocniej do twarzy, a sensei, zapewne to widząc, cmoknął z niezadowolenia, dalej opowiadając o tej sprytnej wodzie. - Woda nie sprawia oporu, zawsze ustępuje z drogi, ale tylko po to, by otoczyć i... - Ciche prychnięcia wydostały się z klatki, którą w tym czasie stanowiły palce dziewczyny. Jeszcze trochę i... - ...wypełnić. - Nie wytrzymała. Oparła się rękoma o podłogę, a z jej ust wydobył się głośny, przeciągły śmiech. Nie zwracała uwagi na osoby dookoła niej, które krzywo na nią patrzyły. Nie obchodziło jej również to, że sensei uczący ją karate, drze się na nią wniebogłosy. Nie potrafiła przestać się śmiać. Po prostu to, w jaki sposób mówił, było zbyt śmieszne!

Nie warto wspominać o późniejszych konsekwencjach tej sytuacji. Mała Sachiko została prawie usunięta z grupy uczniów tamtejszej szkoły karate, ale po namowach rodziców i przeprosinach naszej bohaterki, nauczyciel ustąpił i postanowił ją zatrzymać (choć od tego momentu był wrażliwy na jej każdy akt rozbawienia). Trudno jednak o inne zachowanie. Kobietę tę od zawsze było łatwo rozśmieszyć. Zresztą, nie trzeba było nawet próbować. Nawet najzwyczajniejsze sytuacje, takie jak kupowanie czegoś na śniadanie czy przymierzanie ubrań, są wstanie doprowadzić ją do śmiechu. A z jakiej przyczyny, to już wie sama Sachiko. Trudno domyślić się, co jej takiego chodzi po głowie, więc równie trudno o zrozumienie jej. To tak, jakbyś był kotem, przed którym właśnie postawiono kostkę Rubika z nadzieją, że ją ułożysz. A ty, jako biedny futrzak, nawet nie wiesz, czy to zjeść czy po prostu pogryźć.

Podobnie ma się sytuacja z jej powagą. Rzadko kiedykolwiek można zauważyć ją poważną czy zmartwioną. Ma tendencję do tego, aby niewiele rzeczy brać na poważnie. Jednak nie można jej uważać za pierwszego lepszego osła, który żyje we własnym świecie. W jej przypadku wszystko ma swoje drugie dno. Nie pozwala sobie samej się zamartwiać. Nie chce, aby duchy przeszłości ją dopadły i pokruszyły na milion kawałeczków, jak to było kiedyś. Woli swój smutek i złość ukrywać za warstwą radości i ambicji. Jeśli znowu stanie się ponura i nerwowa jak kiedyś, nie będzie w stanie znieść tego wszystkiego, co ją otacza. Tej szarości, nudy, melancholijności... nie, to nie jest miejsce, w którym chciałaby żyć Sachiko. Dlatego, jako własna przyjaciółka, wspiera samą siebie. I nieważne, że ludzie patrzą na nią jak na wariatkę, kiedy rozmawia sama ze sobą. Interesuje ją jedynie to, że to podtrzymuje ją na duchu. Uważa, że jest jedyną osobą, której może zaufać. Według niej nikt na tym świecie nie posiada już czystego wnętrza. Wszyscy są brudni. Zanieczyszczeni złem teraźniejszego świata. Zawsze oczekują czegoś w zamian, odbierają innym ich własne dobra. Chciwi, brutalni, agresywni, aroganccy, nieszczerzy, fałszywi.
Nic niewarci.

Zaliczyć ją można do osób uprzejmych i otwartych, które starają się pomóc pozostałym. Nie należy do ludzi łatwowiernych, jednak prawdą jest to, że czasem niektórym uda się obarczyć ją swoimi problemami. Ale tylko i dlatego, że kobieta im na to pozwala. Jako że sama kiedyś nie była w najlepszej sytuacji, chce pomóc jak największej liczbie osób. Być może czasem bierze na siebie zbyt dużo, ale wmawia sobie, że dopóki ma co na siebie ubrać i co włożyć do ust, zawsze jest czas na dobroczynność. Niektórzy może nazwaliby ją aniołem współczesnych czasów, ale ta zawsze krzywi się na to określenie. Stara się być po prostu człowiekiem, nie aniołem. A że pozostali dookoła zachowują się nieludzko, to już inna sprawa.

Należy do osób inteligentnych, które charakteryzują się dość zdumiewającą dedukcją. Problem leży jednak w tym, że kiedy tylko chodzi o zdrowie czy to człowieka, czy zwierzęcia, Sachiko niemal zawsze staje się lekkomyślna. Stres, który łapie ją w swoje szpony, nie daje jej żyć. Trudno jej trzeźwo myśleć, przez co staje się nerwowa. Tak właściwie jej dawny sposób bycia wychodzi na światło dzienne, by zapanować nad zestresowaną, w tym momencie bezbronną dziewczyną. Trudno jest jej zapanować nad swoim strachem albo słabościami. Tak naprawdę nie jest silna, choć próbuje na taką wychodzić. Chce, aby inni czuli, że mają w niej oparcie, chociaż sama nie jest w stanie siebie obronić. To jest czymś, co doprowadza ją do obłędu najbardziej.

Aspekt

Gdyby spytać się kogoś o to, jak wygląda Sachiko, wskazałby ci zwykłą japońską licealistkę. I chociaż owa dziewczyna już dawno skończyła liceum, nadal wygląda młodo. Nieraz pytano się ją o dowód osobisty, kiedy kupowała coś mocniejszego w sklepie, co na początku nawet jej schlebiało, ale koniec końców zaczęło irytować. Ile razy można pokazywać kasjerkom dowód osobisty, posiadając całe dwadzieścia pięć lat? Tym bardziej, że według samej zainteresowanej nie wygląda na uczennicę... a przynajmniej wtedy, gdy patrzy na swoje dojrzałe ciało, ponieważ twarz, faktycznie, być może posiada nieco dziecięcą. Mimo że dość wąska, może pochwalić się okrągłymi, puszystymi polikami, które tylko czekają, aż jakaś ciotka je za nie pociągnie, pozostawiając czerwony ślad na jej delikatnej, bladej cerze. Do owej bladości idealnie dopasowują się pełne, jedynie lekko zaróżowione wgłąb usta. Są niemalże tak samo blade jak jej skóra, dlatego nieraz zastanawiała się, czy przypadkiem na coś nie choruje. Po czasie jednak okazało się, że taka już jej uroda i nic z tym nie zrobi. No, chyba że zacznie korzystać z kosmetyków, od których tak stroni. Uważa, że żadne rzeczy, które tylko by pogorszyły jej wygląd w późniejszym czasie nie są jej w zupełności potrzebne. Nie czuje się w swoim ciele źle i nie patrzy również na to, czy się komuś podoba czy też nie. Woli wiedzieć, że mężczyzna, który jakimś cudem się w niej zakocha, wie na co się pisze.
Cera Sachiko ciekawie kontrastuje z jej czarnymi jak węgiel włosami. Są obcięte na krótko, obecnie sięgając jej zaledwie do ramion i nieco kręcąc się na końcówkach. Grzywka za to przycięta jest na prosto, chociaż powinna być widocznie krótsza. Przez to, że kobieta to zaniedbała, czasem przysłaniają jej duże, nieco skośne oczy w kolorze tak ciemnym, że prawie niczym nie różnią się od włosów. Poza tym przyozdabiają je gęste, równie czarne rzęsy oraz wyregulowane brwi.
Nie należy do osób niskich czy też wysokich, a raczej do tych średnich. W tym momencie posiada metr sześćdziesiąt osiem, chociaż nadal ma nadzieję, że nieco podrośnie, mimo że już na to trochę za późno. Pomimo tego niezwykle zadowolona jest ze swojego wygimnastykowanego, delikatnie zarysowanego mięśniami ciała, którego wcale nie wygrała na loterii i nie jest sprawką jakichś tam genów. Zapracowała na nie, ot co. Ciężką pracą, krwią i potem! Może niekoniecznie tym drugim, ale namęczyła się, nim uzyskała zadowalający efekt. W największej części zadbał o to jej tata, który posiadał własną szkołę karate, a którego ojciec również posiadał własną szkołę, tyle że aikido. Jeszcze trochę i chyba stanie się to tradycją męskich potomków rodziny Nishimura. Ale wracając do tematów - jako że jej tata (Katsurou) bardzo dbał o postawę fizyczną swoich dzieci, Sachiko nie miała łatwo. Ale mimo to po jakimś czasie złapała bakcyla swojego ojca i bieganie o szóstej rano nie było już dla niej problemem. Jednakże teraz, gdy nie mówi jej co ma robić, za nic w świecie nie wstanie wcześniej niż przed szóstą, żeby poćwiczyć. Chce poczuć tę wolność, jaką dała jej dorosłość i możliwość wyboru.


Ciekawostki

Dobrze idzie jej w walce wręcz. Lekkie problemy ma z bronią palną, ponieważ już nie raz przestraszyła się wystrzału oraz odrzutu, jaki towarzyszył przy wystrzeleniu, przez co jest nawet skłonna upuścić broń. Ot tak, jakby dopiero po chwili uświadomiła sobie, że trzyma w ręce ohydnego i obślizgłego ślimaka.
Choć z tym ślimakiem to nie do końca prawda. Kobieta nie brzydzi się żadnych owadów, bezkręgowców i innych kręgowców. Już jako dziecko zbierała żaby, ślimaki i inne świństwa, które trzymała w swoim niewielkim akwarium, dopóki przyszedł ich czas. Niekiedy nawet nie powstrzymywała się przed wypuszczeniem ich na wolność (a tutaj mam na myśli dom), dlatego często dostawało jej się za przynoszenie tych paskudztw do domu.
Prawdopodobnie jak duża część kobiet, jest strasznie łakoma na słodycze. Pomimo swojego lenistwa jest w stanie wyjść do sklepu w czasie śnieżycy do sklepu, żeby tylko kupić swoją upragnioną czekoladę czy też porcję lodów.
Posługuje się językiem japońskim, angielskim oraz rosyjskim. Niegdyś uczyła się również hiszpańskiego, ale zaprzestała nauki w wieku dziewiętnastu lat. Pomimo tego jednak można się z nią porozumieć w tym języku na poziomie podstawowym.
Hobbystycznie zajmowała się uprawianiem aikido, a lekcje pobierała u dziadka. Bardziej skupiła się na karate, którego uczy się do tego czasu. Obecnie posiada żółty pas, z niecierpliwością wyczekując zielonego (Kyokushin).
Skoro o sportach mowa - podczas chodzenia do szkoły należała do szkolnego klubu kyūdō, choć z owym łucznictwem nie posiada żadnych nadziei. Ot co, zapychacz czasu.
Uwielbia składać origami. Problem w tym, że potem nie ma serca ich wyrzucać, dlatego w jej mieszkaniu można znaleźć ich pełno. Naprawdę.
Potrafi gotować! To znaczy... podgrzać gotowe jedzenie.
Ale za to w robieniu kawy i herbaty nie ma sobie równych.
No cóż, może gotowanie to nie jest jej dobra strona, jednakże nikt nic nie mówił o pieczeniu! Uwielbia bawić się mąką, jajkami, mlekiem i tymi podobnymi, aby koniec końców zrobić z nich przepyszne babeczki czy tam ciasto.
Prócz słodyczy, jest łasa również na alkohol, a czekoladki z alkoholem to istny raj dla jej duszy!
Nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiała, ale czuje, że woli starsze od siebie osoby, jeśli chodzi o jakiekolwiek związki (pomimo tego, że nigdy w żadnym nie była).
Nie jest nietolerancyjna. Uważa, że pary homoseksualne mają prawo bytu i powinny posiadać takie same prawa co pozostałe. Ponadto uważa, że samą siebie może zaliczyć do osoby biseksualnej, chociaż nie ma żadnego doświadczenia w tym aspekcie.
Jest niechlujna. Zawsze pozostawia rzeczy na bardzo długi okres w tym samym miejscu, z którym je zostawiła. Nawet jeśli to ma być bielizna wisząca na telewizorze albo talerz z niedojedzonym talerzem na szafce nocnej.  
Ma klaustrofobię, która została wywołana zamykaniem jej w dzieciństwie w ciemnej kanciapie na miotły. Sprawka niezbyt zdrowej na umyśle babci. Poza tym boi się ciemności (zazwyczaj zasypia przy lampce nocnej), zbyt wysokich i barczystych ludzi (przy nich czuje się niezwykle mała i osaczona). Co śmieszniejsze, przeraża ją patrzenie do góry oraz w dół, gdy znajduje się na wysokości większej od długości jej nóg. Ach, i boi się starszych ludzi.
Ma dziwny zwyczaj gapienia się na obcokrajowców.






Ostatnio zmieniony przez Sachiko dnia Sob Lut 21, 2015 1:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Podwładna Różowego Króla

PisanieTemat: Re: Nishimura Sachiko   Sob Lut 21, 2015 1:09 am

Karta skończona i gotowa do sprawdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czerwona Królowa

PisanieTemat: Re: Nishimura Sachiko   Sob Lut 21, 2015 1:50 am

Akceptuję i zapraszam do ogłoszeń klanu różowego c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://city-of-kings.forumpl.net/t50-hotaru-fujiwara
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Nishimura Sachiko   

Powrót do góry Go down
 

Nishimura Sachiko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Our bodies get bigger, but our hearts get torn up. :: Wszystko o... :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty Postaci-
Współpraca
Raashtram PBF Vampire KnightHogwartDreamWild Land AAFAXIS MUNDIOne Piece Revolution






BlackButler









Akademia Superbohaterów







Król Lew







Kuroko no basuke



The Walking Dead

Spirit Animals World